#31 – Czy warto promować sklep internetowy przy pomocy YouTube?

Kiedy przyjrzymy się oficjalnym statystykom, jakie możemy znaleźć na portalu YouTube, szybko zdamy sobie sprawę z tego, że mamy do czynienia z gigantem, ogromnym multimedialnym tworem, którego content generowany jest przez setki milionów użytkowników na całym świecie. To bezkresny kanał wiedzy, w którym znajdziemy filmiki na praktycznie każdy, interesujący nas temat. Obejrzymy tu krótkie poradniki, vlogi, programy edukacyjne, dokumenty, a także udostępnione publicznie filmy pełnometrażowe z legalnego źródła. Nie może więc dziwić fakt, że coraz to więcej marek posiada swój kanał na YouTube. Dzięki takiemu posunięciu ogromna liczba potencjalnych użytkowników produktu może zapoznać się z brandem.

Dziś dowiesz się:

- jak duże korzyści można zyskać wchodząc na YouTube,

– co powinno się znaleźć na firmowych vlogach,

– czym jest viral,

– czy każdy sklep powinien znaleźć się na YouTube.

Statystyki YouTube

YouTube odwiedza miesięcznie ponad miliard unikalnych użytkowników. Każdego miesiąca użytkownicy spędzają ponad 6 miliardów godzin na oglądaniu filmów w YouTube, a to prawie godzina oglądania przypadająca na każdego mieszkańca Ziemi. Co minutę do YouTube trafia 100 godzin filmów. 80% ruchu w YouTube pochodzi spoza Stanów Zjednoczonych. YouTube jest dostępny w 61 krajach i 61 językach. Według danych firmy Nielsen liczba widzów w wieku od 18 do 34 lat oglądających YouTube w Stanach Zjednoczonych jest większa, niż w przypadku jakiejkolwiek telewizji kablowej. Codziennie przybywają miliony subskrypcji. Liczba widzów, którzy każdego dnia subskrybują kanały w YouTube, wzrosła od zeszłego roku trzykrotnie, a liczba nowych subskrypcji dziennie – ponad czterokrotnie.

31.1

Film sprzedaje

Wiele sklepów internetowych postawiło na multimedialne prezentacje produktów, ponieważ zwiększa to konwersje. Jest to bardzo dobra opcja na przyciągnięcie uwagi klienta. Drugim sposobem jest prowadzenie firmowego videobloga. Jeśli przeanalizujemy pojawiające się w sieci infografiki, dość szybko dojdziemy do wniosku, że inwestycja w odpowiedni, interesujący klienta content, może być strzałem w dziesiątkę.Najlepiej pokażą to poniższe dane:

- firmowe strony z blogami odwiedza 55% więcej użytkowników, niż te, które blogów nie mają,

– 37% ankietowanych stwierdza, że treści na firmowych blogach są najbardziej wartościowymi informacjami,

- blogi nawet o 400% potrafią zwiększyć indeksowanie w wyszukiwarkach,

– 63% firm stwierdza, że zamieszczenie treści na blogach i vlogach zwiększyło sprzedaż opisywanego produktu lub usługi,

- 70% konsumentów woli obejrzeć recenzję produktu na blogu, niż zapoznać się z jego reklamą,

- 60% kupujących ocenia markę lepiej, jeśli na jej stronie znajdują oni indywidualny content.

Jak widać indywidualna treść potrafi zwiększyć konwersję, sprzedaż, zainteresowanie i przyprowadzić do nas większą ilość fanów. Wróćmy jednak do samych filmów, bo one są tematem dzisiejszej lekcji. Czy naprawdę mają wpływ na sprzedaż? Okazuje się, że tak. Potwierdzają to badania przeprowadzone przez MVD. Dlaczego video zwiększa sprzedaż?

– 3 na 5 ankietowanych poświęca minimum 2 minuty na obejrzenie filmu z produktem, który zamierzają kupić,

- 88% użytkowników spędza dużo więcej czasu na stronie, na której znajdują się filmy video,

- żywotność filmu video to nawet 4 lata,

– 46% użytkowników przyznaje się do tego, że najpierw szukają filmu związanego z produktem, a gdy go nie znajdą – zadowalają się innymi wynikami,

- aż 88% użytkowników komentuje lub dzieli się obejrzanymi filmami,

– 40% video wyświetlane jest na urządzeniach mobilnych, a jak wiadomo rynek m commerce ciągle rośnie.

Zalety video:

- wzbudza zaufanie bardziej niż zwykłe zdjęcia,

- buduje relacje,

- edukuje,

- jest łatwe do ponownego obejrzenia i dzielenia się,

- filmy video są lepiej indeksowane w wyszukiwarkach, ponieważ zawierają więcej wartościowego contentu.

YouTube w Polsce

W kraju nad Wisłą na największym portalu filmowym królują różnotematyczni vlogerzy oraz profile powiązane z brandami i telewizją. Top 100 możecie znaleźć tutaj. Nie oznacza to, że e-commerce ma się tu źle. Wręcz przeciwnie – wiele klepów wykorzystało ten kanał do promocji produktów lub marki. Niejednokrotnie sklepy skupiają się na recenzjach, prezentacji użyteczności sprzedawanych przedmiotów lub po prostu tworzą videoporadniki lub videomoagazyny. Można powiedzieć, że jest kilku przodowników, którzy robią to naprawdę bardzo dobrze. Zaliczyć do nich możemy takie marki jak Deezee.pl, Sephora, MniamMniam czy Gram.pl. Oczywiście, to kilka przykładów, ale marek, które działają prężnie jest o wiele więcej. Jeśli interesują Cię statystyki i zasięgi, to mamy dla Ciebie pigułkę wypełnioną imponującymi liczbami.

31.2

Siła YouTube w kraju nad Wisłą:

- z YouTube korzysta 13,4 miliona polskich internautów. To aż 67% internetowej społeczności w naszym kraju,

- ponad 9 milionów użytkowników ma ustawionego YT jako stronę główną,

– 10,7 miliona userów używa YT jako wyszukiwarki,

– strona główna serwisu przekracza miesięcznie 9,4 miliona odwiedzin, a to więcej niż ma onet.pl czy wp.pl,

– 45% użytkowników to kobiety i mężczyźni w wieku 22-44 lat,

- 53% użytkowników pochodzi z miast, 13% z dużych miast, 34% ze wsi,

- miesięczny zasięg YouTube w Polsce jest większy, niż łączne zasięgi innych videoportali w naszym kraju,

– jest na drugim miejscu wśród serwisów społecznościowych, wyprzedza go tylko Facebook.

Najpopularniejsze polskie kanały marek obejrzano dziesiątki milionów razy. Kilka przykładów poniżej.

Filmy opublikowane na kanale Electronic Arts Polska obejrzało ponad 25 mln razy, Serce i Rozum ponad 20 mln razy, a Samsung Polska prawie 14 mln razy. W czołówce znajdują się także kanały: Leroy Merlin Polska (8,7 mln obejrzeń), PlayTV (8,6), Nokia Poland (8,5), Co dziś na obiad (7,8), ING Bank Śląski (7,5), TMobileTrendyPL (7,2), NIVEA Polska (5,5), ŠKODA Polska (5,3), MojeCiasto (5,2), LIDL Polska ( 4,5), Old Spice Polska (4,5), PLUS (4,4), E. Wedel (4,5), Szkoła Gotowania WINIARY (4,2), Dove Polska (4), RTV Euro AGD (3,7) i Bank Millennium (3,5).

Te liczby mówią same za siebie. To przykład na to, że dobry i pomysłowy content sprzedaje się sam i może pomóc zdobyć nam nowych fanów marki. Niestety, osiągnięcie odpowiedniego poziomu wymaga ciężkiej pracy i systematyczności. Gdy zaczniemy już publikować na swoim fimowym videopofilu, róbmy to regularnie i niech udostępniony przez nas materiał jest wartościowy dla potencjalnego klienta.

Jak zacząć promować sklep internetowy?

Sposoby są dwa: budowanie własnej marki od podstaw lub skorzystanie z pomocy vlogerów, których na YT są tysiące.

Czym różnią się od siebie oba sposoby? Ilością włożonej pracy oraz kosztami. Gdy postawimy na stworzenie własnego kanały na YT musimy pogodzić się z podstawowymi kosztami, jakimi jest zakup odpowiedniego sprzętu do nagrywania, przygotowanie scenariuszy kolejnych filmów, nagranie oraz obróbka materiału, moderacja i wiele innych.

Dobrym przykładem jest wspomniana Sephora, na profilu której znajdziemy poradniki na temat makijażu, a wszystkie przykłady bazują na kosmetykach dostępnych w sklepach tejże sieci. Deezee.pl postawiło na prezentację butów i dodatków, oferowanych w swoim sklepie internetowym, a Gram.pl robi recenzje sprzedawanych u siebie gier i sprzętu. Dlatego warto przemyśleć, w którym kierunku chcemy pójść i jak prowadzić video komunikację. Każda marka jest specyficzna i to do niej trzeba dopasować zawartość video. W sklepie internetowym warto pomyśleć o filmach pokazujących sprzedawane rzeczy w codziennym użytkowaniu. Opowiedzieć o nich, opisać. Sklepy ze sprzętem budowlanym tworzą poradniki jak kłaść panele, zrobić schody, naprawić cieknący kran. Ograniczeniem jest tylko Twoja wyobraźnia.

Gdy nie chcemy zakładać własnego kanału, możemy skorzystać z pomocy tych, którzy na YT są już od dłuższego czasu. Wielu vlogerów chętnie wspiera marki, promując je w swoich filmach. Oczywiście, współpraca taka nie jest darmowa i często, poza wysłaniem produktów do testów, może wiązać się z dodatkową opłatą. Plusem takiego rozwiązania jest brak konieczności budowania własnego community, co czasem jest bardzo długim i żmudnym procesem. Niestety, czasem stworzenie kanału, który będzie miał ogromną ilość followersów, wymaga miesięcy, a nawet i lat ciężkiej pracy. Ważny jest pomysł. YouTube bazuje często na kampaniach viralowych i to one potrafią z dnia na dzień zbudować czyjąś markę.

Gdy podzielimy YouTube w Polsce zobaczymy, że marki jako takie to tylko 7% całego video świata. 41,8% stanowią vlogerzy, reszta zaś, czyli 51,2% to społeczności i media. Niezależnie w którym kanale zaistniejemy i tak dotrzemy do ogromnej ilości potencjalnych konsumentów i fanów. Warto więc iść dwutorowo. Z jednej strony zacznijmy współpracę z vlogerami, z drugiej stwórzmy własne video. Poza tym postawmy na niestandardowy pomysł i zróbmy z tego viral.

Czym jest viral?

To nic innego jak internetowy wirus, tyle że nie infekuje on naszego komputera, ale nasz umysł. Dobrze przeprowadzona kampania viralowa potrafi przyciągnąć tysiące, a czasem i miliony użytkowników w ciągu jednego dnia. Jaki jest przepis na taki film? Możemy napisać tylko, że warto postawić na nietuzinkowość, porzucić wszelkie wyuczone do tej pory schematy i postawić wszystko na głowie. Mówimy zupełnie poważnie. Najlepsze filmy to takie, które rozprzestrzeniają się same, są jak wspomniany wirus. Jedno wyświetlenie powoduje kolejne, jedno podzielenie się tworzy lawinę następnych. Do najlepszych możemy zaliczyć kampanię Tesco z Heniem, spoty Serca i Rozumu i kilka innych. Nadal brak w Polsce polotu znanego z zachodnich filmów i to właśnie pole do popisu dla nowych graczy. Przykładem z reklamowego podwórka może być fenomenalna viralowa kampania Dove „Dove Real Beauty Sketches”, która w ciągu roku osiągnęła 62 731 287 wyświetleń. Marka pokazała, jak bardzo zależy jej na popodkreślaniu kobiecej naturalnej urody, jak wspiera konsumentki i stara się im wytłumaczyć, że każda kobieta jest piękna.

Czy każdy powinien być na YouTube?

Odpowiedź jest prosta. Nie. Wrzucanie contentu na siłę tylko po to, aby zaistnieć, jest zupełnie bezsensowne, mija się z celem i generuje niepotrzebne koszty. Lepiej te pieniądze przeznaczyć na dobrą kampanię na innych portalach lub w innych mediach. YouTube pomieści jeszcze wiele filmów, ale tylko te naprawdę wartościowe mają szansę przynieść nam korzyści w formie nowych klientów i zamówień składanych w naszym sklepie. Dlatego przeanalizuj czy jest potrzeba tworzenia vloga, a jeśli tak to przygotuj się na wydatki, jakie pojawią się na stracie. I najważniejsze – jeśli masz budżet możesz zlecić stworzenie takiego kanału specjalistycznej firmie, która poza przygotowaniem filmów postara się o ich wypromowanie na YT.

Podsumowanie

Jak widzisz YouTube daje ogromne możliwości, które pozwolą zaistnieć marce, usłudze lub produktowi. Stworzenie własnych filmów może być lekko problematyczne, jeśli nie masz potrzebnej wiedzy i zasobów, ale tylko początki są trudne. Gdy już rozpoczniesz zacznij dzielić się z użytkownikami wiedzą, którą posiadasz w ich oczach zyskasz, zaczną postrzegać cię jako specjalistę w Twojej dziedzinie, a to jest właśnie Twój cel. Do sławy jest niewielki krok, ważne tylko, aby się nie bać i go postawić.

Co należy zapamiętać?

Youtube to nie tylko kanał ze śmiesznymi filmikami, to ogromna encyklopedia wiedzy z każdej dziedziny.
Viral to jeden z najlepszych sposobów na promocje na YT.

Zadanie na dziś

Zastanów się nad tym co mogłoby znaleźć się na twoim YouTubowym profilu?

Podobał Ci się tekst? Zapisz się na newsletter Wzorowego Sklepu

Wzorowy Sklep to cotygodniowa porcja wiedzy na temat eCommerce. Piszemy
o marketingu, sprzedaży, obsłudze klienta, prawie… wszystko w jednym miejscu.


Akceptuję politykę prywatności

2
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Moda Retro#71 - Nowe kanały social media - Wzorowy Sklep Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
trackback

[…] promocja sklepu na YouTube […]

Moda Retro
Gość
Moda Retro

sklep czy klep? 😉

Wręcz przeciwnie – wiele klepów wykorzystało ten kanał do promocji produktów lub marki.

Zobacz również artykuły o podobnej tematyce

ORI – czy Twój biznes jest gotowy na omnichannel?

Pojęcie omnichannelu znamy już właściwie wszyscy, nie tylko w teorii, ale również w praktyce. Taka synergia wszystkich, wykorzystywanych przez markę...

Efekt ROPO – co może zagwarantować Twojej firmie?

Relacje między marką a klientem zmieniają się bardzo dynamicznie. Współcześnie są one zupełnie inne niż 5, 10, czy 20 lat...

Magia e-commerce, czyli ludzka psychika a wydatki

Żyjemy w czasach, gdzie półki uginają się pod ciężarem wyłożonych na nich towarów, a każdy produkt jest w zasadzie “na...

Zobacz więcej wpisów