Herbamedicus poprzez eCommerce rozszerza grono swoich klientów

herbamedicus

Herbamedicus Polska powstała w 2010 roku. Jej właściciel z preparatami szwajcarskiej marki spotkał się dwa lata wcześniej. Pracował jednak w tym czasie dla innej międzynarodowej korporacji. Wprowadzeniem naturalnych produktów Herbamedicus na krajowy rynek zainteresował się w momencie, gdy po wypadku samochodowym zaczął stosować produkty Herbamedicus, a doskwierający ból minął. Podjął więc decyzję o przeprowadzaniu analizy rynku. Po dogłębnych badaniach okazało się, że polski konsument chce korzystać z naturalnych produktów prozdrowotnych.

Herbamedicus Polska oferuje szwajcarskie preparaty medycyny naturalnej. Wszystkie produkty zawierają ekstrakty z ziół oraz roślin leczniczych, tworząc w pełni naturalne wyroby. Markę znaleźć można w aptekach, sklepach zielarskich, a także w drogeriach i sieciach handlowych, zlokalizowanych na terenie całego kraju.

Zwiększenie grona odbiorców

Firma prowadzi działania mające na celu zwiększenie grona swoich odbiorców. W kwietniu rozpoczęła współpracę z mistrzem Polski w kulturystyce – Michałem Sawickim. Dzięki przeprowadzonej kampanii, produkty marki Herbamedicus coraz chętniej wybierane są przez osoby aktywnie uprawiające sport.

Jeszcze do niedawna nasza oferta skierowana była do klienta powyżej 45 roku życia. Postanowiliśmy jednak rozszerzyć działalność i dotrzeć do młodszego odbiorcy. Powstały produkty dla sportowców, dermokosmetyki, a także oleje kokosowe, które adresowane są do wszystkich osób, które chcą żyć dynamicznie i zdrowo. Aby pozyskać młodszego odbiorcę, prócz sprzedaży offline stworzyliśmy w pełni mobilny i zaawansowany technologicznie system eCommerce – stwierdza Adam Jakobiuk, Prezes Zarządu Herbamedicus

Wyróżnienie za nowoczesny system eCommerce

Firma w ostatnim czasie doceniona została wieloma nagrodami. Otrzymała “Skrzydła Biznesu” – nagrodę przyznawaną firmom, które stale szukają nowych rozwiązań umożliwiających rozwój, zdobyła srebrny medal w programie “Konsumencki Lider Jakości 2016” oraz uzyskała tytuł “Dobra Marka 2016”. Dzięki wdrożeniu nowoczesnego systemu sprzedaży online, Herbamedicus otrzymał tytuł e-gazeli biznesu. Uruchomiony sklep internetowy zawiera wiele rozwiązań B2B oraz funkcjonalności wspierających automatyzację płatności i realizację zamówień. Zarząd firmy szczególnie ceni dedykowany moduł Call Center. Dzięki wdrożeniu tego rozwiązania firma z powodzeniem zwiększa również sprzedaż telefoniczną.

R6.sc34

Nasz system eCommerce jest projektem innowacyjnym. Z jednej strony jest przejrzysty i intuicyjny, z drugiej strony, zawiera szereg rozbudowanych funkcji podnoszących jakość obsługi klienta. Prowadząc sprzedaż telefoniczną korzystaliśmy wcześniej z usług firm zewnętrznych. Decyzja o stworzeniu swojego systemu Call Center była strzałem w dziesiątkę – stwierdza  Iwona Urbaniak, Kierownik Biura Herbamedicus

Rozwój nowych brandów

Produkty szwajcarskiej firmy Herbamedicus to nie jedyna marka oferowana przez Polską firmę. W ofercie Herbamedicus znajdują się również ich własne brandy, takie jak: Vitamedicus – preparaty na bazie ziół oraz Herba Pure – oferująca suplementy diety.

Mimo wielu sukcesów firma nie zwalnia tempa swojego rozwoju. W ostatnim czasie zakupiła działkę pod budowę nowego biura i magazynu. Aktualnie zdobywa odpowiednie pozwolenia oraz kończy przygotowanie projektu budowlanego. Nowy magazyn ma być proekologiczny i zgodny z całościową ideą firmy. Zakończenie budowy planowane jest na koniec przyszłego roku.

Tagi

platform B2B integracja z ERP


Zobacz również artykuły o podobnej tematyce

B2E, czyli skuteczne wsparcie organizacji pracy
B2E banner

Jak sprawić, by organizacja efektywnie funkcjonowała na współczesnym rynku? Każdy kto prowadzi firmę wie, że kwestia ta potrafi spędzać sen...

Aplikacja mobilna brakującym ogniwem omnichannel?
aplikacja mobilna

W 2018 r. strategia omnichannel wydaje się standardem. Wszystkie liczące się marki posiadające sieć sklepów stacjonarnych połączyły w większym lub...

Czy człowiek może być kolorem? Kapitał ludzki, jako największa wartość w organizacji
ludzie-1

Chcąc prowadzić innowacyjną i ponadczasową firmę należy bacznie obserwować indywidualne predyspozycje pracowników. Nie każdy z nich nadaje się do pracy...

Zobacz więcej wpisów
  • http://oferownik.pl Robert Marketingowiec

    Nie da się być mocnym we wszystkich kanałach komunikacji, trzeba sobie wypracować te które najbardziej się wybijają i się ich trzymać.

  • Marcin

    „Dawno temu skupialiśmy się na ważnych rzeczach, czyli rozwiązywaniu problemów i logice biznesowej. Dzisiaj jesteśmy prawie całkowicie skoncentrowani na abstrakcji i generalizacji.” – i to wszystko wina frameworków? Czy to wina cegieł i zaprawy że murarze krzywo wybudowali mur, czy jednak problemem było nieprofesjonalne podejście fachowców, którzy ubzdryngoleni przyszli do pracy? Nie możemy zrzucać winy na narzędzia, za to że źle tworzymy aplikacje. Powinniśmy raczej starać się dostrzec fakt, że problem leży w nas samych i spróbować go zrozumieć… oraz coś z nim zrobić. I na pewno nie jest metodą na ów problem podejście, że „powinniśmy używać PHP, a nie architektury do budowania aplikacji” – taki tok rozumowania jest idealnym dowodem na to jak wiele osób nie rozumie czym jest architektura. Architektura to nie framework! Posłużę się kolejnym odwołaniem do budownictwa: czy patrząc na kościół pierwsze co widzimy to to, z czego jest on zbudowany czy raczej jakie jest jego przeznaczenie. Albo: czy widząc bramę pierwszą naszą myślą jest „użyli cegieł z Castoramy i wkrętarki boscha” czy raczej „to jest brama – służy do tego by gdzieś wejść lub skądś wyjść”?
    To prawda – we współczesnym programowaniu zapominamy o logice biznesowej, ale nie jest to wina architektury, tylko raczej braku dyscypliny w nas samych – nie interesuje nas to, nas jara głównie fakt że piszemy np. w kotlinie bo to jest teraz modne. „Zrobię to na symfony, zapytania puszczę doctrinem a obiekty będę serializować jms’em” – to nie jest opis architektury, to lista zakupów – jakich narzędzi potrzebuję by zrealizować cel. Szkoda tylko, że przez to cel ląduje na drugim (albo i nawet dziesiątym) miejscu – a celem jest np. zbudowanie aplikacji do przechowywania dokumentów. Ale to nie decyzja twórców bibliotek/frameworków, że cel staje się dla nas mało istotny. To nie Fabien Potencier każe nam całą logikę wrzucać do akcji w kontrolerze, to nie Jonathan Wage podpowiada nam, by nasze biznesowe obiekty bezpośrednio wywoływały doctrine’a! To my, my programiści sami doprowadzamy do tego, że nasze aplikacje przypominają niestrawione resztki pokarmu które codziennie zostawiamy w porcelanowym ekspresie. I póki nie nauczymy się odseparowywać logiki biznesowej od narzędzi to dalej będziemy tworzyć legacy code.
    Co do argumentu, że niektóre z zależności mogą zostać po kilku latach porzucone i nie będą dalej rozwijane… serio? I proponujesz phpti jako alternatywę do twiga albo smarty? Wszystko może zostać po kilku latach porzucone, to do obowiązków programisty należy m.in. nie pozwolić na to, by moduły/komponenty nie były sprzężone z innymi elementami czy zewnętrznymi bibliotekami.
    A co do bogactwa wiedzy i tego co się dzieje pod maską – ogólnie nie powinno się używać narzędzi, których się nie rozumie: jak działają, dlaczego tak działają itp. By potem nie było sytuacji w stylu senior piszący od 5 lat w laravelu nie potrafi odpowiedzieć na rozmowie kwalifikacyjnej na pytanie „Co robi funkcja die()?”…

    TL;DR: nie zgadzam się 😉