Korzyści B2B w e-commerce, o których nie masz pojęcia

Ko

Rozwiązania B2B w e-commerce mają to do siebie, że ich efekty nie są widoczne od razu. Kolejne line kodu, faktury, statystyki, analizy, raporty i prognozy nie są rozwiązaniami, które wywołują w nas pozytywny dreszcz emocji. Te pojawiają się w momencie (szczególnie u osób zajmujących się finansami i ich optymalizacją), gdy zdamy sobie sprawę, jakie korzyści może przynieść system B2B w e-commerce. Opisane rozwiązania zostały wdrożone przez i-systems w Higma Service – firmie zajmującej się dostarczaniem produktów, systemów higienicznych i profesjonalnych środków chemicznych dla firm, instytucji i sektora HoReCa.

Łatwość dostępu do danych

Jeszcze dzisiaj można spotkać pewne archaiczne rozwiązanie, często praktykowane w firmach. Koszmar każdego handlowca – jeden główny komputer z dostępem do wszystkich danych, z którego można wprowadzić zamówienie do systemu. Każdorazowo handlowiec jest zmuszony umawiać się z właścicielem komputera (najczęściej szefem sprzedaży), by użyczył mu sprzętu, choćby na kilka minut. Trudno o lepszy przykład marnowania zasobów i strat czasowych dla zespołu. Otwarty dostęp webowy do systemu IT dla wszystkich pracowników firmy sprawia, że handlowiec mając swoje konto może przyjąć i wprowadzić zamówienie do systemu z każdego komputera z dostępem do sieci. Wprowadzenie takiego rozwiązania (wraz z innymi) sprawiło, że handlowcy Higma Service są w stanie spotkać się w ciągu jednego dnia aż z 12 klientami i dla każdego przygotować indywidualną ofertę wraz z pełną prezentacją oferty. Takie rozwiązanie daje również pełną kontrolę nad każdym etapem zamówienia – wystarczy jedno spojrzenie do systemu by wiedzieć co, kiedy i dlaczego działo się z konkretnym zamówieniem.

Wydanie z magazyny, przyjęcie zamówienia, czas poszczególnych czynności.

Wydanie z magazyny, przyjęcie zamówienia, czas poszczególnych czynności.

Optymalizacja kosztów stałych i przewidywanie wpływów

Każdy dokument w formie kartki papieru ma to do siebie, że może zniknąć, zgubić się, zamoczyć, zostać porwany przez wiatr i jest kosztem sam w sobie. Higma Service generuje ponad 23 tysięcy faktur roczne. Do tego kilkakrotnie więcej faktur WZ. To ogromna ilość papieru, który została zastąpiona dokumentami elektronicznymi. Są one automatycznie generowane i dołączane do etapu realizacji zamówienia, który klient preferuje. Dodatkowo, dokumenty w formie elektronicznej grupowane są w zestawy tak, aby łatwiej analizować oraz by pozyskiwać dane Business Intelligence kluczowe do podejmowania strategicznych decyzji. Taka analiza danych może być tworzona w każdym momencie miesiąca – nie tylko po zakończeniu okresu rozliczeniowego.

Raportowanie na żywo i podstawy Business Intelligence.

Raportowanie na żywo i podstawy Business Intelligence.

Podniesienie jakości pracy przedstawicieli handlowych

Rozwiązania B2C czy B2B tak naprawdę sprowadzają się do relacji H2H, czyli Human 2 Human. W tym miejscu pojawiają się osobiste sympatie i antypatie (często podświadome) naszych przedstawicieli handlowych do niektórych firm. Jak więc sprawić, by pomimo osobistych animozji, handlowiec regularnie kontaktował się i odwiedzał wszystkie firmy? Tutaj również może pomóc system IT. Zastosowane rozwiązanie sugeruje pracownikowi umówienie spotkania, a jeśli będzie je ignorował, straci możliwość umawiania kolejnych wizyt zanim nie odwiedzi wszystkich sugerowanych przez system klientów.

Powiadomienie dla handlowca o sugerowanym spotkaniu z klientem.

Powiadomienie dla handlowca o sugerowanym spotkaniu z klientem.

Opanowanie logistyki

Koszty magazynowe są dużą częścią wydatków dla firm handlowych. Zastosowane rozwiązanie logistyczne analizuje sprzedaż produktów i prognozuje braki magazynowe. Dzięki temu przestrzeń magazynowa jest zoptymalizowana i nie generuje niepotrzebnych kosztów. Taka polityka może zmniejszyć koszty magazynowe o 45%. Dodatkowo, każdy producent związany z firmą może sam generować raporty sprzedaży swoich produktów – daje mu to dane do lepszej współpracy dla obu firm.

Optymalizacja kosztów działalności jest obecnie najważniejszym wyzwaniem dla firm niemal z każdego sektora. Jak widać systemy B2B potrafią optymalizować koszty w wielu dziedzinach funkcjonowania firmy: od sprzedaży, przez zarządzanie czasem pracowników, windykację, ofertowanie, kontrolę wydatków do logistyki. Warto zastanowić się nad wdrożeniem rozwiązań B2B w e-commerce zwłaszcza, że wciąż część środków można pozyskać z dotacji celowych z funduszy europejskich.

Tekst pierwotnie ukazał się na portalu NowyMarketing.

Tagi

platformy B2B systemy e-commerce case study Higma Service


Zobacz również artykuły o podobnej tematyce

B2E, czyli skuteczne wsparcie organizacji pracy
B2E banner

Jak sprawić, by organizacja efektywnie funkcjonowała na współczesnym rynku? Każdy kto prowadzi firmę wie, że kwestia ta potrafi spędzać sen...

Aplikacja mobilna brakującym ogniwem omnichannel?
aplikacja mobilna

W 2018 r. strategia omnichannel wydaje się standardem. Wszystkie liczące się marki posiadające sieć sklepów stacjonarnych połączyły w większym lub...

Czy człowiek może być kolorem? Kapitał ludzki, jako największa wartość w organizacji
ludzie-1

Chcąc prowadzić innowacyjną i ponadczasową firmę należy bacznie obserwować indywidualne predyspozycje pracowników. Nie każdy z nich nadaje się do pracy...

Zobacz więcej wpisów
  • http://oferownik.pl Robert Marketingowiec

    Nie da się być mocnym we wszystkich kanałach komunikacji, trzeba sobie wypracować te które najbardziej się wybijają i się ich trzymać.

  • Marcin

    „Dawno temu skupialiśmy się na ważnych rzeczach, czyli rozwiązywaniu problemów i logice biznesowej. Dzisiaj jesteśmy prawie całkowicie skoncentrowani na abstrakcji i generalizacji.” – i to wszystko wina frameworków? Czy to wina cegieł i zaprawy że murarze krzywo wybudowali mur, czy jednak problemem było nieprofesjonalne podejście fachowców, którzy ubzdryngoleni przyszli do pracy? Nie możemy zrzucać winy na narzędzia, za to że źle tworzymy aplikacje. Powinniśmy raczej starać się dostrzec fakt, że problem leży w nas samych i spróbować go zrozumieć… oraz coś z nim zrobić. I na pewno nie jest metodą na ów problem podejście, że „powinniśmy używać PHP, a nie architektury do budowania aplikacji” – taki tok rozumowania jest idealnym dowodem na to jak wiele osób nie rozumie czym jest architektura. Architektura to nie framework! Posłużę się kolejnym odwołaniem do budownictwa: czy patrząc na kościół pierwsze co widzimy to to, z czego jest on zbudowany czy raczej jakie jest jego przeznaczenie. Albo: czy widząc bramę pierwszą naszą myślą jest „użyli cegieł z Castoramy i wkrętarki boscha” czy raczej „to jest brama – służy do tego by gdzieś wejść lub skądś wyjść”?
    To prawda – we współczesnym programowaniu zapominamy o logice biznesowej, ale nie jest to wina architektury, tylko raczej braku dyscypliny w nas samych – nie interesuje nas to, nas jara głównie fakt że piszemy np. w kotlinie bo to jest teraz modne. „Zrobię to na symfony, zapytania puszczę doctrinem a obiekty będę serializować jms’em” – to nie jest opis architektury, to lista zakupów – jakich narzędzi potrzebuję by zrealizować cel. Szkoda tylko, że przez to cel ląduje na drugim (albo i nawet dziesiątym) miejscu – a celem jest np. zbudowanie aplikacji do przechowywania dokumentów. Ale to nie decyzja twórców bibliotek/frameworków, że cel staje się dla nas mało istotny. To nie Fabien Potencier każe nam całą logikę wrzucać do akcji w kontrolerze, to nie Jonathan Wage podpowiada nam, by nasze biznesowe obiekty bezpośrednio wywoływały doctrine’a! To my, my programiści sami doprowadzamy do tego, że nasze aplikacje przypominają niestrawione resztki pokarmu które codziennie zostawiamy w porcelanowym ekspresie. I póki nie nauczymy się odseparowywać logiki biznesowej od narzędzi to dalej będziemy tworzyć legacy code.
    Co do argumentu, że niektóre z zależności mogą zostać po kilku latach porzucone i nie będą dalej rozwijane… serio? I proponujesz phpti jako alternatywę do twiga albo smarty? Wszystko może zostać po kilku latach porzucone, to do obowiązków programisty należy m.in. nie pozwolić na to, by moduły/komponenty nie były sprzężone z innymi elementami czy zewnętrznymi bibliotekami.
    A co do bogactwa wiedzy i tego co się dzieje pod maską – ogólnie nie powinno się używać narzędzi, których się nie rozumie: jak działają, dlaczego tak działają itp. By potem nie było sytuacji w stylu senior piszący od 5 lat w laravelu nie potrafi odpowiedzieć na rozmowie kwalifikacyjnej na pytanie „Co robi funkcja die()?”…

    TL;DR: nie zgadzam się 😉