Europejska sprzedaż z dedykowanym systemem e-commerce

gastromania

Zarząd firmy Machej Holding współpracuje z i-systems od 2011 roku. Przedsiębiorstwo oferuje urządzenia oraz akcesoria gastronomiczne i cukiernicze najlepszych światowych producentów. Efektem dotychczasowej współpracy z i-systems są trzy sklepy internetowe skierowane na rynki: czeski, słowacki oraz polski.

Oferta produktowa Machej Holding skierowana jest między innymi do: restauracji, kawiarni, pubów, a także hoteli, czyli szeroko rozumianej branży HoReCa. Jednak marka nie zamyka się na klientów B2C. Oni również – poprzez sklepy internetowe wchodzące w skład Machej Holding – mogą zakupić wysokiej jakości zastawę stołową oraz urządzenia i akcesoria gastronomiczne.

Pierwszym systemem e-commerce, wdrożonym w ramach współpracy z i-systems, był sklep online gastromania.cz, oferujący produkty czeskim konsumentom. Wraz ze wzrostem oczekiwań klientów wobec sposobów dokonywania zakupów w sieci, zaistniała potrzeba wdrożenia nowych rozwiązań i umożliwienia użytkownikom sklepu jeszcze sprawniejszych zakupów z poziomu urządzeń mobilnych. W 2016 roku, odbył się szereg prac wpływających na komfort zamawiania, jednak należało przy tym zachować wcześniej customizowane rozwiązania. W 2017 roku powstały natomiast sklepy online: gastromania.sk, oferująca produkty mieszkańcom Słowacji oraz chefstore.pl, skierowany do polskiego klienta.

Proste zarządzanie wieloma cennikami

Realizacja i zarządzanie sprzedażą z trzech sklepów online, działających na trzech zupełnie innych rynkach, obywa się z jednego miejsca, w ramach multisklepu. Potrzebne było rozwiązanie, które pozwoli na łatwe zarządzanie cennikami składającymi się z różnych walut i stawek VAT oraz umożliwiające realizację rozbudowanej polityki rabatowej, mimo różnych państw. System e-commerce Machej Holding umożliwia zdefiniowanie strategii cenowej dla różnych grup klientów czy domen.

Prawidłowe dane w systemie e-commerce

Firma Machej Holding korzysta z magazynów swoich dostawców. Ze względu na obszerność różnych standardów plików, otrzymywanych od wielu dostawców, stworzony został importer plików. Działa on na kilka sposobów: umożliwia sprawną aktualizację cen i stanów magazynowych, pozwala na łatwe wprowadzenie nowych produktów oraz daje pracownikom możliwość hurtowego przygotowania opisów czy parametrów produktów, na podstawie otrzymywanych od dostawców feedów produktowych.

Rozwiązania wpływające na wysoki poziom UX

Sklep internetowy gastromania.cz poroponuje około 55 000 produktów. Tak obszerna oferta asortymentowa wymagała prac nad menu głównym. Rozbudowane drzewo kategorii należało bowiem zaprojektować w taki osób, aby było czytelne, łatwe w nawigacji i intuicyjne również w wersji mobilnej. System e-commerce gastromania.cz umożliwia stworzenie kategorii aż do piątego poziomu przy jednoczesnym zachowaniu komfortu zamawiania zarówno z poziomu komputera, jak i telefonu czy tabletu.

Screen menu

Screen ze sklepu internetowego gastromania.cz

Sklep online posiada także zindywidualizowany widok listy produktów. Jedna z kilku grafik zawsze przedstawiona jest w podwójnej wielkości. Wydawać by się mogło, proste rozwiązanie, jednak było ono sporym wyzwaniem, ponieważ podwójnej wielkości grafika musiała prawidłowo wyświetlać się zarówno na urządzeniach desktopowych, jak i smartfonach.

W przypadku ofert promocyjnych, ciekawą formą zobrazowania upustu jest zamieszczenie na kartach produktów kwoty, jaką klient zaoszczędzi kupując dany towar. System e-commerce różnicę między ceną podstawową a promocyjną wylicza automatycznie.

Screen ze sklepu internetowego chefstore.pl

Screen ze sklepu internetowego chefstore.pl

Firmie Machej Holding zależało na rozwiązaniach SEO, które umożliwią osiągnięcie wysokich wyników w wyszukiwarkach internetowych. Sklepy internetowe firmy korzystają z zaawansowanych breadcrumbs’ów i wykorzystują przyjazne adresy. Mimo wielu kategorii i podkategorii, każdy link jest unikalny i czytelny, a to ma wpływ na poziom pozycjonowania organicznego.

Zarząd Machej Holding, przy współpracy z i-systems, stale prowadzi działania skupiające się na rozwoju systemu e-commerce. Sklepy internetowe dostępne są pod adresami: gastromania.cz, gastromiania.sk oraz chefstore.pl.

Zapisz się do newslettera

Zobacz również artykuły o podobnej tematyce

B2E, czyli skuteczne wsparcie organizacji pracy
B2E banner

Jak sprawić, by organizacja efektywnie funkcjonowała na współczesnym rynku? Każdy kto prowadzi firmę wie, że kwestia ta potrafi spędzać sen...

Aplikacja mobilna brakującym ogniwem omnichannel?
aplikacja mobilna

W 2018 r. strategia omnichannel wydaje się standardem. Wszystkie liczące się marki posiadające sieć sklepów stacjonarnych połączyły w większym lub...

Czy człowiek może być kolorem? Kapitał ludzki, jako największa wartość w organizacji
ludzie-1

Chcąc prowadzić innowacyjną i ponadczasową firmę należy bacznie obserwować indywidualne predyspozycje pracowników. Nie każdy z nich nadaje się do pracy...

Zobacz więcej wpisów
  • http://oferownik.pl Robert Marketingowiec

    Nie da się być mocnym we wszystkich kanałach komunikacji, trzeba sobie wypracować te które najbardziej się wybijają i się ich trzymać.

  • Marcin

    „Dawno temu skupialiśmy się na ważnych rzeczach, czyli rozwiązywaniu problemów i logice biznesowej. Dzisiaj jesteśmy prawie całkowicie skoncentrowani na abstrakcji i generalizacji.” – i to wszystko wina frameworków? Czy to wina cegieł i zaprawy że murarze krzywo wybudowali mur, czy jednak problemem było nieprofesjonalne podejście fachowców, którzy ubzdryngoleni przyszli do pracy? Nie możemy zrzucać winy na narzędzia, za to że źle tworzymy aplikacje. Powinniśmy raczej starać się dostrzec fakt, że problem leży w nas samych i spróbować go zrozumieć… oraz coś z nim zrobić. I na pewno nie jest metodą na ów problem podejście, że „powinniśmy używać PHP, a nie architektury do budowania aplikacji” – taki tok rozumowania jest idealnym dowodem na to jak wiele osób nie rozumie czym jest architektura. Architektura to nie framework! Posłużę się kolejnym odwołaniem do budownictwa: czy patrząc na kościół pierwsze co widzimy to to, z czego jest on zbudowany czy raczej jakie jest jego przeznaczenie. Albo: czy widząc bramę pierwszą naszą myślą jest „użyli cegieł z Castoramy i wkrętarki boscha” czy raczej „to jest brama – służy do tego by gdzieś wejść lub skądś wyjść”?
    To prawda – we współczesnym programowaniu zapominamy o logice biznesowej, ale nie jest to wina architektury, tylko raczej braku dyscypliny w nas samych – nie interesuje nas to, nas jara głównie fakt że piszemy np. w kotlinie bo to jest teraz modne. „Zrobię to na symfony, zapytania puszczę doctrinem a obiekty będę serializować jms’em” – to nie jest opis architektury, to lista zakupów – jakich narzędzi potrzebuję by zrealizować cel. Szkoda tylko, że przez to cel ląduje na drugim (albo i nawet dziesiątym) miejscu – a celem jest np. zbudowanie aplikacji do przechowywania dokumentów. Ale to nie decyzja twórców bibliotek/frameworków, że cel staje się dla nas mało istotny. To nie Fabien Potencier każe nam całą logikę wrzucać do akcji w kontrolerze, to nie Jonathan Wage podpowiada nam, by nasze biznesowe obiekty bezpośrednio wywoływały doctrine’a! To my, my programiści sami doprowadzamy do tego, że nasze aplikacje przypominają niestrawione resztki pokarmu które codziennie zostawiamy w porcelanowym ekspresie. I póki nie nauczymy się odseparowywać logiki biznesowej od narzędzi to dalej będziemy tworzyć legacy code.
    Co do argumentu, że niektóre z zależności mogą zostać po kilku latach porzucone i nie będą dalej rozwijane… serio? I proponujesz phpti jako alternatywę do twiga albo smarty? Wszystko może zostać po kilku latach porzucone, to do obowiązków programisty należy m.in. nie pozwolić na to, by moduły/komponenty nie były sprzężone z innymi elementami czy zewnętrznymi bibliotekami.
    A co do bogactwa wiedzy i tego co się dzieje pod maską – ogólnie nie powinno się używać narzędzi, których się nie rozumie: jak działają, dlaczego tak działają itp. By potem nie było sytuacji w stylu senior piszący od 5 lat w laravelu nie potrafi odpowiedzieć na rozmowie kwalifikacyjnej na pytanie „Co robi funkcja die()?”…

    TL;DR: nie zgadzam się 😉