Firma z branży HoReCa inwestuje w e-commerce

banerki4

Popyt na dedykowane rozwiązania e-commerce w branży HoReCa stale rośnie. Wraz z dynamicznym rozwojem, kolejna firma z tej branży zdecydowała się na wdrożenie nowoczesnego systemu sprzedaży online razem z i-systems. Po przeprowadzonej analizie biznesowej, rozpoczęto prace nad budową platformy sprzedażowej, która sprosta wymaganiom klientów detalicznych i hurtowych firmy oraz będzie dopasowana do potrzeb branży HoReCa.

Nowy klient to prężnie działająca firma na rynku HoReCa, która dysponuje bogatą ofertą akcesoriów, sprzętu oraz wyposażenia dla gastronomii. Wśród dużej gamy produktów oferowanych przez przedsiębiorstwo, znajdują się także specjalne akcesoria dla koneserów wina oraz najwyżej jakości, profesjonalny sprzęt  kuchenny. Firma obsługuje klientów detalicznych, hurtowych, a także zapewnia obsługę centrów szkoleniowych i sklepów.

Unikatowe badanie przedsiębiorstwa

Przed rozpoczęciem prac wdrożeniowych, analitycy firmy i-systems przeprowadzili szczegółowe badanie przedsiębiorstwa, które pozwoliło poznać kluczowe procesy zachodzące w firmie. Po zakończonej analizie biznesowej zdefiniowano i zaproponowano najlepsze rozwiązania systemowe, dopasowane do zróżnicowanych potrzeb przedsiębiorstwa i wymagań branży HoReCa. W toku prac analitycznych, firma i-systems przygotowała również projekty graficzne wraz z makietami sklepu, zgodne z najlepszymi praktykami UX.

Rozwiązania e-commerce dopasowane do branży HoReCa

Szeroka oferta asortymentowa firmy z sektora HoReCa potrzebuje dedykowanych rozwiązań e-commerce, które z jednej strony ułatwią dokonywanie zakupów, a drugiej pozwolą na komfortowe zarządzanie sprzedażą w modelu B2C oraz B2B. Nowy system e-commerce zawierać będzie szereg rozwiązań, dostosowanych do szczególnych wymagań branży HoReCa i będzie odpowiadać za sprawną realizację zamówień, obsługę płatności online, reklamacje i zwroty, zarządzanie produktami oraz obsługę klienta. Prace wdrożeniowe będą prowadzone metodą Continuous Integration, co pozwoli na dopasowanie jak największej liczby funkcjonalności i rozwiązań do potrzeb przedsiębiorstwa w toku realizowanych prac.

Zaprojektowane rozwiązania dla nowego klienta i-systems są ściśle dopasowane do potrzeb branży HoReCa i odpowiadają na szczegółowe wymagania przedsiębiorstwa, które zostały wyznaczone na podstawie przeprowadzonej analizy biznesowej. Obecnie trwają prace nad wdrożeniem dedykowanego systemu e-commerce. Więcej informacji przekażemy po uruchomieniu.

Rozwiązania dla branży HoReCa

Zobacz również artykuły o podobnej tematyce

B2E, czyli skuteczne wsparcie organizacji pracy
B2E banner

Jak sprawić, by organizacja efektywnie funkcjonowała na współczesnym rynku? Każdy kto prowadzi firmę wie, że kwestia ta potrafi spędzać sen...

Aplikacja mobilna brakującym ogniwem omnichannel?
aplikacja mobilna

W 2018 r. strategia omnichannel wydaje się standardem. Wszystkie liczące się marki posiadające sieć sklepów stacjonarnych połączyły w większym lub...

Czy człowiek może być kolorem? Kapitał ludzki, jako największa wartość w organizacji
ludzie-1

Chcąc prowadzić innowacyjną i ponadczasową firmę należy bacznie obserwować indywidualne predyspozycje pracowników. Nie każdy z nich nadaje się do pracy...

Zobacz więcej wpisów
  • http://oferownik.pl Robert Marketingowiec

    Nie da się być mocnym we wszystkich kanałach komunikacji, trzeba sobie wypracować te które najbardziej się wybijają i się ich trzymać.

  • Marcin

    „Dawno temu skupialiśmy się na ważnych rzeczach, czyli rozwiązywaniu problemów i logice biznesowej. Dzisiaj jesteśmy prawie całkowicie skoncentrowani na abstrakcji i generalizacji.” – i to wszystko wina frameworków? Czy to wina cegieł i zaprawy że murarze krzywo wybudowali mur, czy jednak problemem było nieprofesjonalne podejście fachowców, którzy ubzdryngoleni przyszli do pracy? Nie możemy zrzucać winy na narzędzia, za to że źle tworzymy aplikacje. Powinniśmy raczej starać się dostrzec fakt, że problem leży w nas samych i spróbować go zrozumieć… oraz coś z nim zrobić. I na pewno nie jest metodą na ów problem podejście, że „powinniśmy używać PHP, a nie architektury do budowania aplikacji” – taki tok rozumowania jest idealnym dowodem na to jak wiele osób nie rozumie czym jest architektura. Architektura to nie framework! Posłużę się kolejnym odwołaniem do budownictwa: czy patrząc na kościół pierwsze co widzimy to to, z czego jest on zbudowany czy raczej jakie jest jego przeznaczenie. Albo: czy widząc bramę pierwszą naszą myślą jest „użyli cegieł z Castoramy i wkrętarki boscha” czy raczej „to jest brama – służy do tego by gdzieś wejść lub skądś wyjść”?
    To prawda – we współczesnym programowaniu zapominamy o logice biznesowej, ale nie jest to wina architektury, tylko raczej braku dyscypliny w nas samych – nie interesuje nas to, nas jara głównie fakt że piszemy np. w kotlinie bo to jest teraz modne. „Zrobię to na symfony, zapytania puszczę doctrinem a obiekty będę serializować jms’em” – to nie jest opis architektury, to lista zakupów – jakich narzędzi potrzebuję by zrealizować cel. Szkoda tylko, że przez to cel ląduje na drugim (albo i nawet dziesiątym) miejscu – a celem jest np. zbudowanie aplikacji do przechowywania dokumentów. Ale to nie decyzja twórców bibliotek/frameworków, że cel staje się dla nas mało istotny. To nie Fabien Potencier każe nam całą logikę wrzucać do akcji w kontrolerze, to nie Jonathan Wage podpowiada nam, by nasze biznesowe obiekty bezpośrednio wywoływały doctrine’a! To my, my programiści sami doprowadzamy do tego, że nasze aplikacje przypominają niestrawione resztki pokarmu które codziennie zostawiamy w porcelanowym ekspresie. I póki nie nauczymy się odseparowywać logiki biznesowej od narzędzi to dalej będziemy tworzyć legacy code.
    Co do argumentu, że niektóre z zależności mogą zostać po kilku latach porzucone i nie będą dalej rozwijane… serio? I proponujesz phpti jako alternatywę do twiga albo smarty? Wszystko może zostać po kilku latach porzucone, to do obowiązków programisty należy m.in. nie pozwolić na to, by moduły/komponenty nie były sprzężone z innymi elementami czy zewnętrznymi bibliotekami.
    A co do bogactwa wiedzy i tego co się dzieje pod maską – ogólnie nie powinno się używać narzędzi, których się nie rozumie: jak działają, dlaczego tak działają itp. By potem nie było sytuacji w stylu senior piszący od 5 lat w laravelu nie potrafi odpowiedzieć na rozmowie kwalifikacyjnej na pytanie „Co robi funkcja die()?”…

    TL;DR: nie zgadzam się 😉