Głosowanie w konkursie Ekomersy 2017 już trwa!

banner_ekomersy

Zbliża się finał kolejnej edycji Ekomersów, organizowanych przez Fundację Polak 2.0. Konkurs ma na celu wyłonić firmy, ich produkty oraz usługi, które na co dzień przyczyniają się do rozwoju polskiego rynku e-commerce.

Firmy mogą zgłaszać swoją kandydaturę w trzech kategoriach – dla dostawców produktów oraz usług, którzy sprzedają online, dla agencji, a także w dla sklepów internetowych. Po weryfikacji zgłoszeń, rozpoczęło się głosowanie internautów, które potrwa do 22 listopada.

Każda osoba, posiadająca konto na portalu Facebook, może oddać maksymalnie 5 głosów, po jednym na każde zgłoszenie. 60% najwyżej ocenionych zgłoszeń z każdej kategorii kwalifikuje się do głosowania finałowego. Następnie, tuż przed Galą Finałową odbywa się głosowanie Jurorów, mające na celu wyłonienie zwycięzców.

Konkurs zakończony jest uroczystą Galą Ekomersów, która odbędzie się 29 listopada. Nagroda wręczana jest trzem firmom, bądź osobom z danej kategorii, które otrzymały największą liczbę głosów.

Wśród uczestników konkursu znalazły się również dwie firmy, które we współpracy z i-systems, stworzyły swoje systemy sprzedażowe i obecnie kontynuują ich rozwój.

Fashion House Group

Fashion House Online to pierwsza w regionie CEE platforma e-commerce, zbudowana na potrzeby centrum handlowego offline. Dedykowane oprogramowanie uwzględnia przyjętą specyfikę sprzedaży w modelu flash sales, łączącą marketplace z centrum handlowym i jego najemcami. Dzięki temu zapewniona jest pełna obsługa procesu sprzedaży, między innymi w sferach przyjmowania zamówień, obsługi klientów czy zarządzania logistyką.
Głosuj na Fashion House Group

R-GOL.com

Firma R-GOL.com wyróżnia się pełnym dostosowaniem do sprzedaży wielokanałowej. Model omnichannel wspierany jest przez wiele rozwiązań, które wpływają na pozytywne doświadczenia klientów. Jednym z nich jest możliwość osobistego odbioru zakupionych towarów w jednym ze sklepów stacjonarnych, wraz z funkcją „sprawdź dostępność w sklepie”. Kolejną ważną rzeczą jest ujednolicenie cen w sklepie internetowym i stacjonarnym oraz możliwość wykorzystania kodów rabatowych w obu kanałach sprzedaży. Ciekawym rozwiązaniem jest również umieszczenie w sklepie stacjonarnym w Warszawie specjalnych półek, wyposażonych w narzędzie pozwalające na uzyskanie informacji o produkcie, który jest na nich wyeksponowany.
Głosuj na R-GOL.com

i-systems

W kategorii Najlepsza Agencja Wdrożeniowa, wystartowała również firma i-systems, wraz z projektem stworzenia trzech platform sprzedażowych dla Grupy Vistula S.A. Wdrożenie tak dużego projektu zajęło naszemu zespołowi tylko trzy miesiące, które poprzedziła analiza biznesowa procesów firmy, trwająca miesiąc. Projektem zajmowały się specjalnie powołane mikrozespoły, nadzorowane przez dwóch project managerów. Wielkość mikrozespołów dostosowana została do zmieniającego się zapotrzebowania na każdym etapie prac. W efekcie, stworzone zostały trzy nowoczesne sklepy online dla marek Vistula, Wólczanka oraz W.KRUK. Zostały one zintegrowane z oprogramowaniem klasy ERP oraz systemami operatorów logistycznych. Wdrożone zostały także rozwiązania takie jak: usługa click and collect, możliwość sprawdzenia w sklepie online dostępności asortymentowej stacjonarnych sklepów sprzedaży czy wspólna polityka rabatowa. Po uruchomieniu systemów, podpisane zostały umowy na dalszy rozwój rozwiązań e-commerce.
Głosuj na i-systems

Zobacz również artykuły o podobnej tematyce

B2E, czyli skuteczne wsparcie organizacji pracy
B2E banner

Jak sprawić, by organizacja efektywnie funkcjonowała na współczesnym rynku? Każdy kto prowadzi firmę wie, że kwestia ta potrafi spędzać sen...

Aplikacja mobilna brakującym ogniwem omnichannel?
aplikacja mobilna

W 2018 r. strategia omnichannel wydaje się standardem. Wszystkie liczące się marki posiadające sieć sklepów stacjonarnych połączyły w większym lub...

Czy człowiek może być kolorem? Kapitał ludzki, jako największa wartość w organizacji
ludzie-1

Chcąc prowadzić innowacyjną i ponadczasową firmę należy bacznie obserwować indywidualne predyspozycje pracowników. Nie każdy z nich nadaje się do pracy...

Zobacz więcej wpisów
  • http://oferownik.pl Robert Marketingowiec

    Nie da się być mocnym we wszystkich kanałach komunikacji, trzeba sobie wypracować te które najbardziej się wybijają i się ich trzymać.

  • Marcin

    „Dawno temu skupialiśmy się na ważnych rzeczach, czyli rozwiązywaniu problemów i logice biznesowej. Dzisiaj jesteśmy prawie całkowicie skoncentrowani na abstrakcji i generalizacji.” – i to wszystko wina frameworków? Czy to wina cegieł i zaprawy że murarze krzywo wybudowali mur, czy jednak problemem było nieprofesjonalne podejście fachowców, którzy ubzdryngoleni przyszli do pracy? Nie możemy zrzucać winy na narzędzia, za to że źle tworzymy aplikacje. Powinniśmy raczej starać się dostrzec fakt, że problem leży w nas samych i spróbować go zrozumieć… oraz coś z nim zrobić. I na pewno nie jest metodą na ów problem podejście, że „powinniśmy używać PHP, a nie architektury do budowania aplikacji” – taki tok rozumowania jest idealnym dowodem na to jak wiele osób nie rozumie czym jest architektura. Architektura to nie framework! Posłużę się kolejnym odwołaniem do budownictwa: czy patrząc na kościół pierwsze co widzimy to to, z czego jest on zbudowany czy raczej jakie jest jego przeznaczenie. Albo: czy widząc bramę pierwszą naszą myślą jest „użyli cegieł z Castoramy i wkrętarki boscha” czy raczej „to jest brama – służy do tego by gdzieś wejść lub skądś wyjść”?
    To prawda – we współczesnym programowaniu zapominamy o logice biznesowej, ale nie jest to wina architektury, tylko raczej braku dyscypliny w nas samych – nie interesuje nas to, nas jara głównie fakt że piszemy np. w kotlinie bo to jest teraz modne. „Zrobię to na symfony, zapytania puszczę doctrinem a obiekty będę serializować jms’em” – to nie jest opis architektury, to lista zakupów – jakich narzędzi potrzebuję by zrealizować cel. Szkoda tylko, że przez to cel ląduje na drugim (albo i nawet dziesiątym) miejscu – a celem jest np. zbudowanie aplikacji do przechowywania dokumentów. Ale to nie decyzja twórców bibliotek/frameworków, że cel staje się dla nas mało istotny. To nie Fabien Potencier każe nam całą logikę wrzucać do akcji w kontrolerze, to nie Jonathan Wage podpowiada nam, by nasze biznesowe obiekty bezpośrednio wywoływały doctrine’a! To my, my programiści sami doprowadzamy do tego, że nasze aplikacje przypominają niestrawione resztki pokarmu które codziennie zostawiamy w porcelanowym ekspresie. I póki nie nauczymy się odseparowywać logiki biznesowej od narzędzi to dalej będziemy tworzyć legacy code.
    Co do argumentu, że niektóre z zależności mogą zostać po kilku latach porzucone i nie będą dalej rozwijane… serio? I proponujesz phpti jako alternatywę do twiga albo smarty? Wszystko może zostać po kilku latach porzucone, to do obowiązków programisty należy m.in. nie pozwolić na to, by moduły/komponenty nie były sprzężone z innymi elementami czy zewnętrznymi bibliotekami.
    A co do bogactwa wiedzy i tego co się dzieje pod maską – ogólnie nie powinno się używać narzędzi, których się nie rozumie: jak działają, dlaczego tak działają itp. By potem nie było sytuacji w stylu senior piszący od 5 lat w laravelu nie potrafi odpowiedzieć na rozmowie kwalifikacyjnej na pytanie „Co robi funkcja die()?”…

    TL;DR: nie zgadzam się 😉