Golden Rose uruchomił nowy sklep internetowy

goldenrose

Golden Rose, wyłączny dystrybutor kosmetyków marki Erkul Cosmetics na terenie Polski, wprowadził nowy sklep internetowy. Działania e-commerce powierzył firmie i-systems.

Oferta Golden Rose obejmuje szeroki wachlarz kosmetyków kolorowych oraz lakierów do paznokci. Produkty tej firmy można nabyć w 70 sklepach i stoiskach firmowych oraz franczyzowych ulokowanych na terenie Polski.

Wygoda zakupów w sieci

Golden Rose Polska posiada bogatą ofertę produktową, dlatego przy wdrażaniu sklepu internetowego ważne było stworzenie modułu, w którym potencjalna klientka będzie mogła dokładnie zobaczyć pojedynczy kosmetyk. W nowym systemie karty produktów, oprócz zdjęć, wzbogacone zostały o krótkie prezentacje filmowe. Dodatkowo w karcie asortymentu znajdują się zdjęcia wszystkich możliwych wersji kolorystycznych danego kosmetyku. Dzięki temu rozwiązaniu można wybrać np. idealny dla siebie lakier do paznokci, poznać jego dokładną nazwę i numer. Zdjęcia kosmetyku w wybranej wersji kolorystycznej pobierane są bezpośrednio z panelu administracyjnego, dzięki czemu nie zapełniają karty produktu, tworząc ją bardziej przejrzystą.

Zastosowanie takich rozwiązań sprawia, że klientka kupując kosmetyk przez internet ma pewność, że otrzyma dokładnie taki kolor kosmetyku, jaki chciała nabyć – stwierdza Urszula Sypniewska Kierownik ds. Marketingu i PR Golden Rose.

Zakupów w nowym sklepie internetowym Golden Rose z łatwością można dokonać z poziomu komputera, tabletu oraz telefonu, ponieważ wszystkie działania projektowe prowadzone były zgodnie z zasadą responsive web design. Dla marek oferujących bogaty asortyment, przydatnym narzędziem jest odpowiednia wyszukiwarka, która pomoże klientom szybko znaleźć interesujący ich produkt. Dlatego w nowym systemie Golden Rose zastosowane zostało narzędzie SOLR, dzięki któremu można znaleźć kosmetyki wpisując słowa kluczowe, synonimy, składniki produktu, a nawet nazwy kosmetyków bez polskich znaków.

golden rose

Podążanie za trendami

Nowy sklep Golden Rose Polska posiada możliwość tworzenia landing page, czyli micro stron. Landing page jest częścią e-sklepu, jednak ma swój unikalny adres. Marka zastosowała to rozwiązanie do stworzenia modułu z poradami wizażystki na temat najważniejszych kosmetyków podczas tegorocznych wakacji lub sposobów na idealny manicure w pięć minut. Dodatkowo pod wskazówkami wizażystki umieszczone zostały karty kosmetyków związanych z publikowanym artykułem. Udostępniony został także formularz, dzięki któremu amatorki produktów Golden Rose mogą zadać pytanie z zakresu makijażu lub poprosić o radę wizażystkę. System e-commerce zawiera także blog ekspercki z informacjami o najnowszych trendach w makijażu.

Połączenie systemu e-commerce z narzędziem do rekrutacji

Golden Rose w związku z powiększającą się siecią punktów sprzedaży poszukuje osób, które chętnie dołączą do zespołu międzynarodowej firmy. Nowy system e-commerce posiada bezpośrednią zakładkę kariera, z poziomu której można przesłać swoje dokumenty aplikacyjne.

Sklep zawiera również moduł wyszukiwania punktów sprzedaży, po wpisaniu nazwy miejscowości. Jest to przydatne rozwiązanie zarówno dla tych, którzy wolą dokonywać zakupów offline w salonie stacjonarnym znajdującym się w pobliżu miejsca zamieszkania, jak i dla osób chcących otworzyć punkt franczyzowy, ponieważ moduł podzielony został na salony firmowe, franczyzowe oraz drogerie.

Nowy sklep internetowy można zobaczyć pod adresem: http://goldenrose.pl

Tagi

sprzedaż detaliczna B2C mobile e-commerce


Zobacz również artykuły o podobnej tematyce

B2E, czyli skuteczne wsparcie organizacji pracy
B2E banner

Jak sprawić, by organizacja efektywnie funkcjonowała na współczesnym rynku? Każdy kto prowadzi firmę wie, że kwestia ta potrafi spędzać sen...

Aplikacja mobilna brakującym ogniwem omnichannel?
aplikacja mobilna

W 2018 r. strategia omnichannel wydaje się standardem. Wszystkie liczące się marki posiadające sieć sklepów stacjonarnych połączyły w większym lub...

Czy człowiek może być kolorem? Kapitał ludzki, jako największa wartość w organizacji
ludzie-1

Chcąc prowadzić innowacyjną i ponadczasową firmę należy bacznie obserwować indywidualne predyspozycje pracowników. Nie każdy z nich nadaje się do pracy...

Zobacz więcej wpisów
  • http://oferownik.pl Robert Marketingowiec

    Nie da się być mocnym we wszystkich kanałach komunikacji, trzeba sobie wypracować te które najbardziej się wybijają i się ich trzymać.

  • Marcin

    „Dawno temu skupialiśmy się na ważnych rzeczach, czyli rozwiązywaniu problemów i logice biznesowej. Dzisiaj jesteśmy prawie całkowicie skoncentrowani na abstrakcji i generalizacji.” – i to wszystko wina frameworków? Czy to wina cegieł i zaprawy że murarze krzywo wybudowali mur, czy jednak problemem było nieprofesjonalne podejście fachowców, którzy ubzdryngoleni przyszli do pracy? Nie możemy zrzucać winy na narzędzia, za to że źle tworzymy aplikacje. Powinniśmy raczej starać się dostrzec fakt, że problem leży w nas samych i spróbować go zrozumieć… oraz coś z nim zrobić. I na pewno nie jest metodą na ów problem podejście, że „powinniśmy używać PHP, a nie architektury do budowania aplikacji” – taki tok rozumowania jest idealnym dowodem na to jak wiele osób nie rozumie czym jest architektura. Architektura to nie framework! Posłużę się kolejnym odwołaniem do budownictwa: czy patrząc na kościół pierwsze co widzimy to to, z czego jest on zbudowany czy raczej jakie jest jego przeznaczenie. Albo: czy widząc bramę pierwszą naszą myślą jest „użyli cegieł z Castoramy i wkrętarki boscha” czy raczej „to jest brama – służy do tego by gdzieś wejść lub skądś wyjść”?
    To prawda – we współczesnym programowaniu zapominamy o logice biznesowej, ale nie jest to wina architektury, tylko raczej braku dyscypliny w nas samych – nie interesuje nas to, nas jara głównie fakt że piszemy np. w kotlinie bo to jest teraz modne. „Zrobię to na symfony, zapytania puszczę doctrinem a obiekty będę serializować jms’em” – to nie jest opis architektury, to lista zakupów – jakich narzędzi potrzebuję by zrealizować cel. Szkoda tylko, że przez to cel ląduje na drugim (albo i nawet dziesiątym) miejscu – a celem jest np. zbudowanie aplikacji do przechowywania dokumentów. Ale to nie decyzja twórców bibliotek/frameworków, że cel staje się dla nas mało istotny. To nie Fabien Potencier każe nam całą logikę wrzucać do akcji w kontrolerze, to nie Jonathan Wage podpowiada nam, by nasze biznesowe obiekty bezpośrednio wywoływały doctrine’a! To my, my programiści sami doprowadzamy do tego, że nasze aplikacje przypominają niestrawione resztki pokarmu które codziennie zostawiamy w porcelanowym ekspresie. I póki nie nauczymy się odseparowywać logiki biznesowej od narzędzi to dalej będziemy tworzyć legacy code.
    Co do argumentu, że niektóre z zależności mogą zostać po kilku latach porzucone i nie będą dalej rozwijane… serio? I proponujesz phpti jako alternatywę do twiga albo smarty? Wszystko może zostać po kilku latach porzucone, to do obowiązków programisty należy m.in. nie pozwolić na to, by moduły/komponenty nie były sprzężone z innymi elementami czy zewnętrznymi bibliotekami.
    A co do bogactwa wiedzy i tego co się dzieje pod maską – ogólnie nie powinno się używać narzędzi, których się nie rozumie: jak działają, dlaczego tak działają itp. By potem nie było sytuacji w stylu senior piszący od 5 lat w laravelu nie potrafi odpowiedzieć na rozmowie kwalifikacyjnej na pytanie „Co robi funkcja die()?”…

    TL;DR: nie zgadzam się 😉