Nowoczesny e-commerce z wyjątkowymi kosmetykami – horex.pl

baner_horex

Polskie przedsiębiorstwa widzą, jaki wielki potencjał ma e-commerce. Rynek staje się coraz bardziej zatłoczony w marki konkurencyjne i niełatwo jest zaistnieć nowym brandom. W 2013 roku, w kraju nad Wisłą, funkcjonowało około 12 000 sklepów internetowych. Obecnie to ponad 25 000 systemów sprzedaży online. Aby zyskać lojalne grono klientów i odnieść sukces w sprzedaży internetowej, trzeba posiadać ciekawy pomysł, zainwestować w nowoczesne oprogramowanie i mieć niegasnącą motywację do stałego rozwoju systemu e-commerce. Taką właśnie marką jest horex.pl.

System umożliwiający długofalowy rozwój

Firma horex.pl skierowana jest do osób szukających w sieci wysokojakościowych i ekologicznych produktów z branży beauty & health. Obecnie sklep internetowy Horex.pl oferuje ponad 25 000 kosmetyków polskich i zagranicznych marek. Nowoczesny sklep online umożliwia zakupienie zarówno ekskluzywnych i rzadko dostępnych kosmetyków, jak i produktów pielęgnacyjnych sprawdzonych producentów. Klienci podczas zamawiania produktów makijażowo-pielęgnacyjnych, idealnie dopasowanych do specyfiki skóry, mogą także zakupić artykuły gospodarstwa domowego, a już wkrótce również zdrową żywność, zioła i suplementację diety.

Firma, od samego początku, nastawiona jest na długofalowy rozwój systemu sprzedaży, który pozwoli na wdrożenie skrojonych na miarę rozwiązań. Jest to niezwykle istotne, ponieważ marka pragnie budować aktywną relację z klientami poprzez: porady ekspertów, rekomendacyjny charakter czy możliwość dodania przez klienta fotografii z produktem zakupionym w sklepie horex.pl. To właśnie nieograniczone możliwości rozwoju i dopasowanie pod indywidualne potrzeby zdecydowały o wyborze dostawcy oprogramowania. Za wszelkie prace wdrożeniowe odpowiadała firma i-systems.

System sprzedaży horex.pl tworzony był w CI. Ciągła integracja to jedna z dwunastu praktyk programowania ekstremalnego, polegająca na częstym łączeniu prac zespołu programistycznego poprzez włączenie ich do repozytorium. Cechą CI są automatyczne testy, przeprowadzane natychmiast po wprowadzeniu zmiany. Dla marek, wdrożenie sklepu internetowego w CI oznacza szybszy Time to Market oraz dostęp do zawsze aktualnej wersji systemu.

Pełna integracja z hurtownią

System e-commerce horex.pl został w pełni zintegrowany z jedną z największych na terenie Polski południowo-wschodniej hurtownią, posiadającą w swojej ofercie produkty najbardziej znanych marek kosmetycznych. Integracja systemów pozwoliła na pobieranie z hurtowni wszelkich danych produktowych oraz stanów magazynowych. Zazwyczaj system e-commerce tego typu dane pobiera z systemu ERP, jednak w tym przypadku nie było takiej potrzeby. System e-commerce horex.pl umożliwia bowiem wystawienie dokumentów księgowych. Ponadto, umożliwia nadawanie marży na zakupione w hurtowni produkty. Administrator systemu może ustalić wysokość marży automatycznie na całą kategorię np. kremy do twarzy lub, chcąc zrobić ciekawą promocję, na pojedynczy produkt.

Co ciekawe, po dokonaniu przez klienta zakupu w sklepie internetowym horex.pl, informacja wysyłana jest do hurtowni, która zajmuje się przygotowaniem oraz wysyłką zamówienia. Ten model logistyczny nazywa się dropshippingiem. Z roku na rok zyskuje on na popularności, także wśród dużych marek.

Firma horex.pl umożliwia swoim klientom wiele sposobów dostarczenia zamówienia. Dla osób, które nie mają możliwości oczekiwania na kuriera i wolą same odebrać produkt w dogodnym dla siebie miejscu i czasie, firma oferuje wysyłkę paczki do wybranego przez klienta kiosku Ruchu lub stacji paliw Orlen.

Miejsce zakupu i zdobywania wiedzy

Firmie horex.pl zależało na wdrożeniu sklepu internetowego, pozwalającego w sposób komfortowy zakupić ulubione kosmetyki, a jednocześnie będącego miejscem, w którym klientki otrzymają wartościowe informacje na temat najlepszych marek z branży beauty & health. Dużą uwagę skupiono więc na części wizualnej oraz stworzeniu nowoczesnego logotypu marki. Te prace również powierzono i-systems.

Oferta asortymentowa sklepu online zaprezentowana została w formie kafli, w których pierwsze trzy zawsze przedstawiają czasową ofertę promocyjną. Na kaflach widoczny jest zegar pokazujący ile czasu zostało do zakończenia specjalnej oferty. Użytkownikowi sklepu wraz z przewijaniem zawartości ekranu pojawiają się kolejne produkty. Karty poszczególnych produktów wyświetlają się w oknach dialogowych, dzięki czemu klient zawsze porusza się w obrębie sklepu, bez niepotrzebnego otwierania nowych kart przeglądarki. Karta produktowa może zawierać nie tylko wysokiej jakości fotografie, ale również video i opinie klientów oraz zdjęcia konsumentów, którzy korzystają z danego asortymentu. Sklep internetowy horex.pl wyposażony został także w leksykon zawierający opisy m.in.: producentów, ciekawych zabiegów pielęgnacyjnych czy serii kosmetyków.

Plany na dalszy rozwój

Firma horex.pl przy współpracy z i-systems, nadal aktywnie rozwija system e-commerce. Na podstawie przeprowadzanych audytów, wdrażane są funkcjonalności, dopasowane do specyfiki firmy. W najbliższych planach marki są m.in.: nawiązanie współpracy z partnerami afiliacyjnych, wdrożenie inteligentnego systemu rekomendacji oraz uruchomienie programu lojalnościowego. W kolejnych etapach uruchomione zostaną rozbudowane listy życzeń oraz aplikacja “stwórz własny zestaw”.

System e-commerce dostępny jest pod adresem: horex.pl

Poznaj możliwości Continuous Integration

Zobacz również artykuły o podobnej tematyce

B2E, czyli skuteczne wsparcie organizacji pracy
B2E banner

Jak sprawić, by organizacja efektywnie funkcjonowała na współczesnym rynku? Każdy kto prowadzi firmę wie, że kwestia ta potrafi spędzać sen...

Aplikacja mobilna brakującym ogniwem omnichannel?
aplikacja mobilna

W 2018 r. strategia omnichannel wydaje się standardem. Wszystkie liczące się marki posiadające sieć sklepów stacjonarnych połączyły w większym lub...

Czy człowiek może być kolorem? Kapitał ludzki, jako największa wartość w organizacji
ludzie-1

Chcąc prowadzić innowacyjną i ponadczasową firmę należy bacznie obserwować indywidualne predyspozycje pracowników. Nie każdy z nich nadaje się do pracy...

Zobacz więcej wpisów
  • http://oferownik.pl Robert Marketingowiec

    Nie da się być mocnym we wszystkich kanałach komunikacji, trzeba sobie wypracować te które najbardziej się wybijają i się ich trzymać.

  • Marcin

    „Dawno temu skupialiśmy się na ważnych rzeczach, czyli rozwiązywaniu problemów i logice biznesowej. Dzisiaj jesteśmy prawie całkowicie skoncentrowani na abstrakcji i generalizacji.” – i to wszystko wina frameworków? Czy to wina cegieł i zaprawy że murarze krzywo wybudowali mur, czy jednak problemem było nieprofesjonalne podejście fachowców, którzy ubzdryngoleni przyszli do pracy? Nie możemy zrzucać winy na narzędzia, za to że źle tworzymy aplikacje. Powinniśmy raczej starać się dostrzec fakt, że problem leży w nas samych i spróbować go zrozumieć… oraz coś z nim zrobić. I na pewno nie jest metodą na ów problem podejście, że „powinniśmy używać PHP, a nie architektury do budowania aplikacji” – taki tok rozumowania jest idealnym dowodem na to jak wiele osób nie rozumie czym jest architektura. Architektura to nie framework! Posłużę się kolejnym odwołaniem do budownictwa: czy patrząc na kościół pierwsze co widzimy to to, z czego jest on zbudowany czy raczej jakie jest jego przeznaczenie. Albo: czy widząc bramę pierwszą naszą myślą jest „użyli cegieł z Castoramy i wkrętarki boscha” czy raczej „to jest brama – służy do tego by gdzieś wejść lub skądś wyjść”?
    To prawda – we współczesnym programowaniu zapominamy o logice biznesowej, ale nie jest to wina architektury, tylko raczej braku dyscypliny w nas samych – nie interesuje nas to, nas jara głównie fakt że piszemy np. w kotlinie bo to jest teraz modne. „Zrobię to na symfony, zapytania puszczę doctrinem a obiekty będę serializować jms’em” – to nie jest opis architektury, to lista zakupów – jakich narzędzi potrzebuję by zrealizować cel. Szkoda tylko, że przez to cel ląduje na drugim (albo i nawet dziesiątym) miejscu – a celem jest np. zbudowanie aplikacji do przechowywania dokumentów. Ale to nie decyzja twórców bibliotek/frameworków, że cel staje się dla nas mało istotny. To nie Fabien Potencier każe nam całą logikę wrzucać do akcji w kontrolerze, to nie Jonathan Wage podpowiada nam, by nasze biznesowe obiekty bezpośrednio wywoływały doctrine’a! To my, my programiści sami doprowadzamy do tego, że nasze aplikacje przypominają niestrawione resztki pokarmu które codziennie zostawiamy w porcelanowym ekspresie. I póki nie nauczymy się odseparowywać logiki biznesowej od narzędzi to dalej będziemy tworzyć legacy code.
    Co do argumentu, że niektóre z zależności mogą zostać po kilku latach porzucone i nie będą dalej rozwijane… serio? I proponujesz phpti jako alternatywę do twiga albo smarty? Wszystko może zostać po kilku latach porzucone, to do obowiązków programisty należy m.in. nie pozwolić na to, by moduły/komponenty nie były sprzężone z innymi elementami czy zewnętrznymi bibliotekami.
    A co do bogactwa wiedzy i tego co się dzieje pod maską – ogólnie nie powinno się używać narzędzi, których się nie rozumie: jak działają, dlaczego tak działają itp. By potem nie było sytuacji w stylu senior piszący od 5 lat w laravelu nie potrafi odpowiedzieć na rozmowie kwalifikacyjnej na pytanie „Co robi funkcja die()?”…

    TL;DR: nie zgadzam się 😉